
Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r., sygn. II CSKP 89/26, może mieć duże znaczenie dla spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego. Sąd Najwyższy uchylił niekorzystny dla kredytobiorcy wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Co jednak najważniejsze, w uzasadnieniu SN odniósł się do kilku problemów, które regularnie pojawiają się w umowach kredytów konsumenckich.
Jedno z najważniejszych stwierdzeń Sądu Najwyższego dotyczy samego mechanizmu sankcji kredytu darmowego. SN podkreślił, że dla skutecznego skorzystania z SKD wystarczy wykazanie jednego naruszenia wymienionego w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Konsument nie musi zatem wykazywać, że bank dopuścił się wielu uchybień jednocześnie.
Ma to ogromne znaczenie praktyczne. W wielu postępowaniach banki próbują przedstawiać stwierdzone błędy jako nieistotne lub „wyłącznie formalne”. Tymczasem SN przypomniał, że sankcja kredytu darmowego pełni nie tylko funkcję ochronną, lecz również prewencyjną – ma mobilizować kredytodawców do prawidłowego wykonywania obowiązków wynikających z ustawy.
Najbardziej doniosła część wyroku dotyczy jednak kredytowanych kosztów kredytu.
W rozpatrywanej sprawie bank udostępnił konsumentce 158 747 zł, ale oprocentowanie naliczał od kwoty 185 669,01 zł. Różnicę stanowiła prowizja w wysokości 26 922,01 zł.
Sąd Najwyższy, odwołując się również do niedawnego wyroku TSUE w sprawie C-744/24, jednoznacznie wskazał, że koszty kredytu nie mogą być oprocentowywane tak jak kapitał faktycznie udostępniony konsumentowi.
SN podsumował tę kwestię wprost: składniki kosztów kredytu nie mogą być naliczane od siebie – przykładem są właśnie odsetki od prowizji. Praktyka pobierania odsetek od prowizji lub innych elementów całkowitego kosztu kredytu jest – według SN – niezgodna z ustawą o kredycie konsumenckim oraz dyrektywą 2008/48.
To szczególnie ważna wiadomość dla osób posiadających kredyty, w których prowizja, ubezpieczenie albo inne opłaty zostały skredytowane, a następnie bank przez cały okres umowy pobierał od nich odsetki.
Sąd Najwyższy zakwestionował również praktykę polegającą na przedstawianiu kredytowanej prowizji jako części kapitałowej raty.
Zdaniem SN nie jest prawidłowe „ukrycie” kosztu w postaci prowizji w kapitale kredytu. Harmonogram powinien zapewniać konsumentowi rzeczywistą informację nie tylko o części kapitałowej i odsetkowej raty, ale także o innych ponoszonych przez niego kosztach, w tym prowizji.
SN bardzo mocno zaakcentował przy tym funkcję informacyjną umowy. Dokument przekazywany konsumentowi ma być swoistym kompendium informacji o kredycie, pozwalającym mu zrozumieć jego sytuację prawną i finansową bez konieczności samodzielnego poszukiwania dodatkowych informacji.
SN zwrócił też uwagę na postanowienia pozwalające bankowi zmieniać opłaty i prowizje.
Jeżeli przesłanki takich zmian są sformułowane tak ogólnie, że konsument nie jest w stanie ich zweryfikować albo część z nich zależy w praktyce wyłącznie od decyzji banku, konsument nie może prawidłowo oszacować rzeczywistego zakresu swojego zobowiązania. Takie postanowienia mogą oznaczać niewypełnienie obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy.
Sąd Najwyższy odniósł się ponadto do sposobu informowania konsumenta o prawie odstąpienia od umowy.
Umowa powinna prawidłowo wskazywać zarówno 14-dniowy termin liczony od zawarcia umowy, jak również sytuację, w której termin rozpoczyna się później – gdy wymagane prawem informacje zostaną przekazane konsumentowi dopiero po zawarciu umowy. Każda z tych możliwości ma znaczenie i powinna znaleźć odzwierciedlenie w umowie.
SN podkreślił również, że przy odstąpieniu konsument może zostać obciążony odsetkami jedynie od środków faktycznie mu udostępnionych. Nie ma podstaw do naliczania odsetek od prowizji lub innych kosztów kredytu, nawet jeżeli bank formalnie określa je jako kredytowane.
Wyrok II CSKP 89/26 jest istotny, ponieważ dotyczy problemów występujących w ogromnej liczbie umów kredytów konsumenckich: kredytowania prowizji, pobierania od niej odsetek, sposobu prezentowania kosztów w harmonogramie, zasad zmiany opłat oraz informacji o odstąpieniu od umowy.
Co szczególnie ważne, Sąd Najwyższy potwierdził, że nie trzeba znaleźć wielu wad umowy – dla zastosowania sankcji kredytu darmowego wystarczające może być jedno naruszenie objęte art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim.
Wyrok nie oznacza oczywiście, że każda osoba posiadająca kredyt konsumencki automatycznie może skorzystać z SKD. Każdą umowę trzeba ocenić indywidualnie. Jednak dla kredytobiorców, których umowy przewidywały finansowanie prowizji i naliczanie od niej odsetek, orzeczenie Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r. stanowi wyjątkowo istotny argument.
Warto przy tym zaznaczyć, że SN nie zakończył definitywnie samego sporu – uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Znaczenie tego orzeczenia wynika jednak przede wszystkim z jednoznacznych wskazówek prawnych zawartych w jego uzasadnieniu.